Menu

Otwarte

Życie.. samo życie..

novembre
- Mama, a wiesz? Chcialbym miec swoja maszynke do golenia. Moglbym sie nia golic, tak jak tata. Bo tata ma dwie maszynki a ja nie mam zadnej. Kiedys golilem sie twoja maszynka, ale ty juz nie masz.

No pewnie, depilator kupilam.
:)
novembre
Zieff.
Zima przyszla tej wiosny. Dobrze sie sklada, ze juz wyprzedaze, bo jakies buty bym sobie kupila. Jak mi zus kochany pieniazki przesle. Dzwonie wczoraj do tej szacownej instytucji i juz mialam niekulturalnie odlozyc sluchawke, bo uslyszalam zwykle 'slucham'. Mysle soibe, mieszkanie prywatne, przeciez to niemozliwe zeby pracownik nie wiedzial, ze to nie jst jego domowy telefon i mozna by na przyklad powiedziec 'zus, slucham'. Ze juz nie wspomne o 'do widzenia' na koneic rozmowy, zamiast standardowego bryzg sluchawka na widelki. Ehh, sie rozmarzylam. Dobrze chociaz, ze w moim zusie zrobili elektroniczne numerki i nie ma bitew o kolejke.
Pojezdzilam po lekarzach i zlozylam kwity o swiadczenie rehabilitacyjne. Zwolnienie sie przedluza, poprawy nie widac za bardzo, szyja boli jak bolala, dretwieje, reka zreszta tez. Kurcze, niby nic, glupia pierdola, glupia stluczka a zwolnienia i rehabilitacji szosty miesiac. Nie na darmo w dzien wypadku snily mi sie igly. Setki igiel. No. To juz niech mi sie lepiej nie snia.

Mlody ma jutro w przedszkolu wystep z okazji dnia babci i dziadka. Tesciowa bedzie na pewno, wziela wolne na ten dzien, no i ma do przedszkola jakies 50 metrow. Moja mama sie zarzekala, ze kiedys zrobi niespodzianke i przyjedzie na taki wystep, ale przeciez teraz snieg spadl. A do mnie sie przyjezda, o ile nie pada snieg, nie pada deszcz, nie zmieni sie nagle pogoda, o ile wszystkim pasuje i o ile humory dopisuja. Czyli raz do roku. Te tak chyba zaczne.
Pojde po poludniu z mlodym lepic balwana :). I zrobie mu zdjecie ze sniegiem, skoro zapowiadaja, ze za kilkanascie lat bedzie to u nas egzotyka. Niech ma mlody pamiatke ;).
novembre
..se posiedzialam. Szef z pracy zadzwonil, ze lepiej, zebym przyszla. Na zwolnieniu jestem, wiec z kwitem by sie nie wyglupial.
Mial tylko pare watpliwosci, ktore wyszly na inwentaryzacji. Oczekiwal wyraznie, ze pamietam, co robilam rok - pol roku temu (od pol roku nie ma mnie w pracy). A moze sobie sprzedalam na lewo te 10 pralek..? Jak myslicie? Tylko skad ten debet na koncie? Pewnie dla niepoznaki, no tak.. Moze chociaz zagraniczna wycieczka.. ale nie, tez nie. Ale w sumie niezle pomyslane. Zrobilam "interes", a potem przy pierwszej okazji poszlam na zwolnienie i pewnie juz nie wroce. Jakie to proste, nie?

Tylko czemu ja nic o tym nie wiem?

novembre
A dzisiaj.. Chleb upieklam, schab upieklam, obiadow w zamrazalniku mam na tydzien, zapasy mleka i platkow dla mlodego sa, maki i cukru mam niczym babcia za komuny, a niech wieje tak jeszcze przez tydzien.. Duzy ma urlop, mlody oglada jedyneczke.
A wczoraj, zeby miec lepsze wrazenia, obejrzalam Twistera na dvd.. ;):):) Sie dziwic potem, ze wyobraznia pracuje ;)
Milego dnia!
novembre
Wieje i leje. A ja sama w domu, mlody u babci, duzy odbiera dyplom w szkole, powinni niedlugo byc. Jakos mi nieswojo..
novembre
Ksiadz wczoraj chodzil :).
Niby nie mialam ochoty go przyjmowac, bo i o czym tu gadac.. W planach mialam zniknac z domu ok. 18, nie ma mnie i juz. Tymczasem ksiadz zadzwonil o 16, golabki juz gorace, ziemniaki do odcedzenia, rogaliki w polowie w piekarniku, w polowie na stolnicy, ja w fartuchu, maka na twarzy, rece ubabrane ciastem, no ladnie. Na dodatek, ledwo ksiadz usiadl, wrocil maz z pracy, wczesniej niz zawsze, hehe, mnie nakryl :).
Powiedzialam ksiedzu, ze jestem nieprzygotowana a w portfelu mam 2 zl, ale powiedzial, ze on jest przygotowany.
Posadzilam go przy stole, zgarnelam ciuchy z krzesel, postawilam pasyjke, talerz z woda (ksiadz poswiecil), kropidlo i pismo swiete. Obok lezal pilot od tv, do kompletu :).
Ksiadz obiadu nie chcial, wiec dostal wody z sokiem, spytal jak tam dziecko, poopowiadalismy sobie o dzieciach ogolnie, on o jakiejs siostrzenicy swojej, tak na wesolo raczej wizyta przebiegla.
Na koniec spytal, czy zachodzimy czasem do kosciola ("zdarza nam sie") i powiedzial, ze w dolnym kosciele o 11 jest msza dla dzieci (5 lat w parafii i nie wiedzielismy :D).
Na wyjsciu dostal od nas pieniazek i to bez koperty, dobrze ze maz wrocil do domu i poratowal gotowka..

novembre
Pare dni u mamusi sie bylo. Nie, zebym byla wyspana, ale przynajmniej pozylam innym zyciem, jak to sie mowi. Bo i tu, i tu trzeba obiadu dopilnowac, dzieckiem sie zajac. Malz dojechal na weekend tylko.

Z nowych rewelacji uslyszalam, ze jakbym miala pieniadze, to moglabym sobie zrobic opieracje oczu (-1,25, +1,25) i zalozyc aparat na zeby ("bo ta dwojka troche wystaje"). To w zasadzie maly pikus w porownaniu z tym, ze kiedys dowiedzialam sie, jak to ja zawiodlam oczekiwania, bo "tak ladnie sie zapowiadalam", znam trzy jezyki obce, taka zdolna i prosze, handlowiec w biurze, zamiast co najmniej dyrektor w wielkiej firmie, a najlepiej to w dwoch. Nie ma to jak przekladac na dzieci wlasne niespelnione ambicje, prawda?
Ehh.

Gardlo mnie boli, chrypie, zaczynam kichac. Na to.

novembre
- Piotrusiu, a ty wiesz, ze duze dzieci to nie spia z rodzicami w lozku i nie przychodza w nocy do nich, tylko spia same w swoich lozeczkach?
- Nie wiem.

Babcia miala dobre checi ale nie wyszlo;)
novembre
Mlody wczoraj po wyjsciu z przychodni: ja nie wolalem dzisiaj wychodzic z domu. Wolalem zostac caly dzien w domu i sie bawic. Mialem bardzo dlugi dzien.

:)
novembre
Bylam dzis z mlodym na bilansie czterolatka. Czterech jeszcze nie skonczyl, ale niewiele mu brakuje, a ze ja szlam do lekarza, to upieklam dwie pieczenie przy jednej wizycie w przychodni.
18 kg na 104 cm wzrostu, w srodku siatki centylowej. Oczy zdrowe, skierowanie po wkladki do butow plus cwiczenia z logopeda w przedszkolu. Morfologia w porzadku. Wyniki okupione walka z mlodym, ktory mial dobry humor do momentu jak weszlismy do lekarza, potem bylo wszystko na 'nie', nie wiem, bunt czterolatka czy ki diabel. Nie stanie na wadze, nie wyprostuje sie przy scianie, od stetoskopu sie opedzal niczym od roju os. Wzrok przeszedl ulgowo, dopoki przesympatyczna pani doktor, znajaca Pitorka od urodzenia, nie kazala zaslaniac oczu. Rany boskie. Na drugi raz to mu chyba dam pol lyzki syropu na uspokojenie.
Bola mnie rece, ramiona, szyja. Ehh.
Dla siebie skierowania tez dostalam rozne, ale to po niedzieli zalatwie. Poki co jutro, korzystajac z wolnego, pojade na dluzszy weekend do Mamy.
I chyba zabiore mlodemu wiosenna czapke, cuda z ta pogoda sie dzieja. Wczoraj o 20:00 bylo 9 stopni.
:)

novembre
Dlaczego kobieta zawsze dazy do tego, zeby wazyc piec kilo mniej? Tak jakby nie mozna bylo sobie pomyslec, ze za piec kilo bede tesknila za aktualnym rozmiarem..
:)

Na wycieczce w Kazimierzu

novembre
W drodze na Gore Trzech Krzyzy:
- Obawiam sie, ze wolalbym juz wracac. CHcialbym sie jeszcze pobawic w domu samochodami, a juz jestem zmeczony.

faceci:/

novembre
Jezeli poprosisz mezczyzne, zeby posprzatal po kolacji, mezczyzna schowa do lodowki wedline, maslo i ser. No, moze nawet chleb do chlebaka. Nie zbierze mezczyzna okruchow ze stolu, nie zetrze stolu do czysta, nie wyrzuci niepotrzebnych papierkow po serku topionym do kosza na smieci. Cztli co, palcem mam pokazywac, jak dziecku? Dlaczego kobiety to rozumieja i jest to dla nich automatyczne i normalne, a dla facetow - nie??

Powitanie

novembre
Kolejne podejscie, kolejny blog.
Otwarty, tym razem.
Bedzie duzo o Piotrku, moim czteroletnim szczesciu, pewnie znajdzie sie cos o małżu, o ile tylko sobie zasluzy - a "zasluguje" dosc czesto, nie ukrywajmy:).
O tym, co mnie wkurza, komu w telewizorze bym te kaprawe oczka podbila albo wyprowadzila z telewizora za krawat i takie tam.. ;)
Witam.

© Otwarte
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci