Menu

Otwarte

Życie.. samo życie..

novembre
Jesli na palniku postawimy pusty kubek, taki zwykly, do herbaty, to czy woda sie zagotuje w czajniku obok? Jakas nieprzytomna chodze, dobrze, ze sie zorientowalam w pore :)

Jutro jedziemy do mamusi, wracamy w sobote.
novembre
Zawscieklam sie na malza dzisiaj, o glupote oczywiscie, mianowicie rano zjadl na sniadanie ostatnie plasterki wedliny (przez pomylke zreszta, zapomnial, ze dzisiaj popielec), a wieczorem dziwil sie, ze wedliny nie ma i co dziecku zrobic na kolacje wobec tego. Przypomnialam mu, ze wedlina poki co nog nie ma i sama do naszej lodowki nie przychodzi, i poradzilam, zeby poczytal o zwiazkach przyczynowo - skutkowych.
;)

A ja dalej leze, szyja napiernicza rowno, bark tez, reka tez, w piatek lekarz. Tyle dobrego, ze leze i sie bycze, czytam "Najstarsza prawnuczke" Chmielelewskiej.
novembre
Zdecydowanie nie powinnam gniesc zadnych ciast. Wczorajsze faworki wyszly mi nie tyle bokiem, ile barkiem, plecami, szyja. Boli wszystko tak, ze kubek z herbata jest ciezki niczym 10kg hantle. W piatek lekarze, w poniedzialek komisja w zusie. Ciekawe, jak bedzie i ile swiadczenia mi dadza. Poki co sie wpieniam, bo zus mi wisi pieniazki za koncowke ostatniego zwolnienia, "bo przelewy puszczamy raz w miesiacu". Nozezqrwa. A ja pozyczam na zycie, przy okazji sie skoda rozkraczyla i trzeba bylo w nia wepchnac prawie piec stow. Jak sie wkurze, to pozwe zus o odsetki ustawowe. Dostane 5 zl odsetek, ale przynajmniej wygram, nie? ;)
novembre
- Mama, a ciezarowki to moga tu podjezdzac pod cmentarz, zeby przywozic te SLOIKI??
novembre
Sporo wyjezdzamy, troche razem, troche sam malz, jezdzi po naszym pieknym kraju szukac lepszej roboty. Dzis znowu wypad na poznan, z noclegiem u tesciowej ;)
Mlody tfu odpukac zdrowy, duzy sie troche zalamuje ale mu nie dajemy, wspolnymi silami trzymamy w pionie. Najgorsze, ze skoda zezarla w tym miesiacu piec nadprogramowych stow, do tego wyjazdy na interview tez kosztuja.. A kasa leci.
Ale nic to, obysmy tylko zdrowi byli..

novembre
- Mama, a gdzie tankuja pociagi?

I wez sie czlowieku teraz gimnastykuj i odpowiadaj:).
novembre
Niedzielny obiad u tesciow.
Siadamy do stolu, tesc pstryka pilotem.
- Tato, ale Piotrus ma dzisiaj szlaban na bajki, za "dobre" sprawowanie.
- Uoj tam. - i wlacza cartoon network.

Nozezq.wa.
Aparat sluchowy tanio kupie. Pilne.

Ewentualnie strzelbe.

novembre
No ladnie. Sie jednym piwem ubzdryngolic. No ladnie.
Bylismy u Hanki i Jacka, nie powiem, jak wyjezdzalam z tej ich Konopnicy, pod gorke, wszelkie mozliwe blogoslawienstwa szly w gore. Znaczy, to gowno biale padalo z nieba pare godzin, a tam u nich koleiny i slisko jakos sie zrobilo. Stary pchal, dobrze mu zrobilo, zlapal troche powietrza i przetrzezwial troche :D. Dzieciaki szalaly, trojka chlopakow w zblizonym wieku, no ja dziekuje. Zwlaszcza ze kazdy z nich to indywidualista, psia ich melodia.
Tydzien temu odwiedzilismy moja rodzinke, brat skonczyl 18 lat, rany boskie dopiero co sie rodzil, pamietam przeciez jak Tata dzwonil na porodowke, czy to juz, a ktos po drugiej stronie mowil: paaaanie, to jeszcze poootrwa. Po czym mlody urodzil sie w pol godziny po telefonie ;). A teraz chlop 185 cm, musze skakac albo wkladac szpilki, zeby popatrzec na niego z gory ;)
Ide po drugie piwo bo mnie nos swedzi. A jak nos swedzi, to na picie, to przeciez nie moze sie przepowiednia nie spelnic, nie?
No dobra. Drugi zwierzyniec. Piwo nienajgorsze, a za to tanie.
A propos, kto wie, co to sa gzyje?
Otoz moj brat jak byl jeszcze malym gowniarzem, ktorego za nogi wyciagalam z pokoju, jak do mnie przychodzili goscie (10 lat roznicy robi swoje ;)), spiewajac "sto lat" spiewal: "nie gzyje gzyje nam". Zyczylysmy mu wiec z siostra duzo gzyjow :) A co, niech ma ;)
Poza tym w radomiu dowiedzialam sie, ze mam niewychowane dizecko, ale to juz jakby norma. W Lublinie slysze, ze jest wychowany ;).
Cheers :)
novembre
Ewa Demarczyk, Pocalunki.. Slowa Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej..

"..Gdy sie mialo szczescie,
ktore sie nie trafia,
czyjes cialo i ziemie cala,
a zostanie tylko fotografia,
to.. to jest bardzo malo.."
novembre
Rozmowa przez telefon:

- Piotrus, a ile Ty masz lat?
- Tyle bez duzego palca.

;)
novembre
Urodzeni 31 stycznia są spostrzegawczy i ruchliwi. Chętnie podróżują i bardzo szybko się uczą. Są dobrymi dziennikarzami, pisarzami, adwokatami. Mają wielu przyjaciół i często awansują dzięki znajomościom. Obdarzeni są nieco uszczypliwym poczuciem humoru i zawsze starają się być dobrze poinformowani. Wedle tradycji do późnych lat życia zachowują świeżość umysłu i dobrą pamięć, powinni też dbać o zdrowie i wypoczynek. Szczęśliwa cyfra: pięć. Kamień szlachetny: turkus. Sprzyjający znak zodiaku: Bliźnięta.

http://www.czary.pl/
novembre
- Mama boli mnie tu pod pacha, gdzie mialem ta metrowke:(:(.

Metrowka pokazala 38,5. Na 14:00 do lekarza.
:(
novembre
- Mama, a wiesz, Jarek w przedszkolu to mnie uderzyl w glowe i przeprosil i pobiegl dalej.
- No to chyba dobrze, ze cie przeprosil, nie?
- Nie, niedobrze zrobil.
- A co powinien zrobic?
- Powinien sie zatrzymac na chwileczke i przemyslec swoje postepowanie.

:):):)
novembre
Siedze przy biurku i gram na onecie w scrabble. Popijam wode ze szklanki. W pewnej chwili niezdarnie macham reka i przewracam szklanke, ta sie tlucze, cala woda sie wylewa na biurko.

- Co sie stalo?

Inteligentnego faceta szukam od zaraz.
novembre
- Mama, a wiesz? Chcialbym miec swoja maszynke do golenia. Moglbym sie nia golic, tak jak tata. Bo tata ma dwie maszynki a ja nie mam zadnej. Kiedys golilem sie twoja maszynka, ale ty juz nie masz.

No pewnie, depilator kupilam.
:)
novembre
Zieff.
Zima przyszla tej wiosny. Dobrze sie sklada, ze juz wyprzedaze, bo jakies buty bym sobie kupila. Jak mi zus kochany pieniazki przesle. Dzwonie wczoraj do tej szacownej instytucji i juz mialam niekulturalnie odlozyc sluchawke, bo uslyszalam zwykle 'slucham'. Mysle soibe, mieszkanie prywatne, przeciez to niemozliwe zeby pracownik nie wiedzial, ze to nie jst jego domowy telefon i mozna by na przyklad powiedziec 'zus, slucham'. Ze juz nie wspomne o 'do widzenia' na koneic rozmowy, zamiast standardowego bryzg sluchawka na widelki. Ehh, sie rozmarzylam. Dobrze chociaz, ze w moim zusie zrobili elektroniczne numerki i nie ma bitew o kolejke.
Pojezdzilam po lekarzach i zlozylam kwity o swiadczenie rehabilitacyjne. Zwolnienie sie przedluza, poprawy nie widac za bardzo, szyja boli jak bolala, dretwieje, reka zreszta tez. Kurcze, niby nic, glupia pierdola, glupia stluczka a zwolnienia i rehabilitacji szosty miesiac. Nie na darmo w dzien wypadku snily mi sie igly. Setki igiel. No. To juz niech mi sie lepiej nie snia.

Mlody ma jutro w przedszkolu wystep z okazji dnia babci i dziadka. Tesciowa bedzie na pewno, wziela wolne na ten dzien, no i ma do przedszkola jakies 50 metrow. Moja mama sie zarzekala, ze kiedys zrobi niespodzianke i przyjedzie na taki wystep, ale przeciez teraz snieg spadl. A do mnie sie przyjezda, o ile nie pada snieg, nie pada deszcz, nie zmieni sie nagle pogoda, o ile wszystkim pasuje i o ile humory dopisuja. Czyli raz do roku. Te tak chyba zaczne.
Pojde po poludniu z mlodym lepic balwana :). I zrobie mu zdjecie ze sniegiem, skoro zapowiadaja, ze za kilkanascie lat bedzie to u nas egzotyka. Niech ma mlody pamiatke ;).
novembre
..se posiedzialam. Szef z pracy zadzwonil, ze lepiej, zebym przyszla. Na zwolnieniu jestem, wiec z kwitem by sie nie wyglupial.
Mial tylko pare watpliwosci, ktore wyszly na inwentaryzacji. Oczekiwal wyraznie, ze pamietam, co robilam rok - pol roku temu (od pol roku nie ma mnie w pracy). A moze sobie sprzedalam na lewo te 10 pralek..? Jak myslicie? Tylko skad ten debet na koncie? Pewnie dla niepoznaki, no tak.. Moze chociaz zagraniczna wycieczka.. ale nie, tez nie. Ale w sumie niezle pomyslane. Zrobilam "interes", a potem przy pierwszej okazji poszlam na zwolnienie i pewnie juz nie wroce. Jakie to proste, nie?

Tylko czemu ja nic o tym nie wiem?

novembre
A dzisiaj.. Chleb upieklam, schab upieklam, obiadow w zamrazalniku mam na tydzien, zapasy mleka i platkow dla mlodego sa, maki i cukru mam niczym babcia za komuny, a niech wieje tak jeszcze przez tydzien.. Duzy ma urlop, mlody oglada jedyneczke.
A wczoraj, zeby miec lepsze wrazenia, obejrzalam Twistera na dvd.. ;):):) Sie dziwic potem, ze wyobraznia pracuje ;)
Milego dnia!
novembre
Wieje i leje. A ja sama w domu, mlody u babci, duzy odbiera dyplom w szkole, powinni niedlugo byc. Jakos mi nieswojo..

© Otwarte
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci