Menu

Otwarte

Życie.. samo życie..

novembre

Jaaaaaak mi się chce spać. Najpierw nie mogę zasnąć, koło pierwszej dopiero oczy się kleją. Potem budzi się młoda, woła mnie, a ja nawet jeśli mam ją tylko wysadzić i odprowadzić do łóżeczka, mam z głowy godzinę spania. A już nie daj bóg wybudzić mnie z pierwszego snu ;/. No a potem rano trzeba wstać i ogarniać rzeczywistość, codziennie od nowa. Dzisiaj na siłowni mało nie usnęłam. Jest taka maszyna do tortur, człowiek się na niej kładzie i nogami odpycha ciężar (w moim przypadku 39,5 kg). No i jak się dzisiaj położyłam, zrobiłam jedną serię, a może by tak chwilkę odpocząć...? Aż się prosiło.

Jak miałam ten czekap całego ciała, kiedy mi powiedzieli, ile mam mięśni, ile tłuszczu itp, określili mi prawidłową wagę. Kartka była wydrukowana na czarno-biało i trochę się wydruk moich wyników rozjechał z tym, co było na kartce pierwotnie. Czyli tabelka sobie, a cyferki z pół centymetra wyżej, trzeba się przyjrzeć, żeby rozczytać. No i mój małżonek mi opowiada: I wiesz, widziałem, że ci określili cel, 60 kg, -20 kg, tylko się zastanawiam, bo to będzie 40 kg, to to nie będzie za mało?? Kochany, nie dojrzał pierwszej, wyjściowej liczby, która była wydrukowana trochę wyżej i na szarym tle. Popłakałam się :D

Oraz standardowo, schudłam dwa kilo i waga stanęła. No żeż ją ku... Zara znowu pójdzie do kąta.

Jak mi się nie chce... Chyba sobie włączę tę piosenkę; znacie? Obejrzyjcie teledysk i posłuchajcie, koniecznie!

 

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • nell.77

    Ale wiesz, że w pewnym momencie waga musi stanąć, bo tłuszcz zamienia się w mięśnie i one są cięższe. :D Zobaczysz po ubraniach!

  • novembre

    Też tak się łudzę ;p

  • aa_ii

    Mięśnie ważą więcej niż tłuszcz. Nie waż się, mierz obwody :-)
    A co do mojego bloga - wiem, wiem, dawno nic nie pisałam... ale w ostatnich miesiącach urwanie głowy, a jak już mam chwilę, to raczej czytam niż piszę. Ale coś tam pewnie kiedyś znowu skrobnę :-)

© Otwarte
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci