Menu

Otwarte

Życie.. samo życie..

novembre

Słuchajcie, masaż, masaż mi dali! Na tej fizjoterapii. Idę sobie tam, kładę się, a Frau Helga masuje mi plecy, delikatnie uciska, rozciąga, ale tak robi, żeby było przyjemnie. A ja leżę i się poddaję, żeby nie powiedzieć, oddaję. Później jeszcze dostaję ciepły okład na plecy i leżę pod kocykiem, i kiedy już powoli odpływam, bo ciepło, rozluźniona, kocyk i te sprawy, właśnie wtedy dzwoni minutnik i pani zaprasza na kolejną wizytę. Przyjdę, pewnie, że przyjdę!

Córka mi właśnie urządziła awanturę, bo tęcza zniknęła z nieba, a ona chce tęczę! Mama, poproszę tęczę, maaamaaaaa! I weź nie daj, człowieku. Póki co zapodałam akwarele i młoda smaruje kolejne tęczowe arcydzieła.

Umalowałam wreszcie paznokcie u stóp. Nieaktualnym, letnim kolorem łososia, przepraszam, nie zdążyłam latem tego zrobić. Tu już pora na zimowe burgundy i fiolety powoli nadchodzi.

Sprzedałam głęboki wózek po Idzie, hurra! Sąsiadka, której za chwilę urodzi się trzecia dziewczynka (5 - 2,5 - noworodek, dziękuję za taki miks), odkupiła ode mnie za niewielkie pieniądze. Od razu luźniej w piwnicy.

Jutro rano zakupy, potem robimy nic, w niedzielę ambitne plany wstać o 7 na GP Japonii, potem basen, potem kontynuujemy leżenie do góry brzuchem. Trzymajcie kciuki za powodzenie naszych planów.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • mylum

    masaż.... mmmmm..... chcę :)
    tęczę też poproszę ;)

© Otwarte
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci